Powstanie Ewangelii

77
Powstanie Ewangelii

Michał podczas ostatniego meczu przeżył niezwykłą przygodę. Do końcowego gwizdka brakowało tylko kilka minut, gdy nagle na boisko wpadł kot. Zwierzę przestraszone i zdezorientowane krzykiem publiczności oraz biegającymi wokół zawodnikami zamarło z przerażenia na środku pola bramkowego. Michał akurat kopnął piłkę, która odbiła się od słupka i pędziła wprost na zwiniętego w kłębek kota. Chłopak jednym skokiem rzucił się w jego stronę i ślizgając po boisku, złapał kota, jednocześnie odbijając piłkę głową. „Gol!” – rozległy się zachwycone okrzyki ze wszystkich stron. Tak ciekawa bramka jeszcze nie padła w historii całej szkoły. Michał zrobił dwie rzeczy jednocześnie: uratował kota i posłał piłkę do siatki. Zabrzmiał gwizdek, mecz się skończył a Michał został bohaterem. W zabawny sposób „zadecydował” o wygranej w ostatniej chwili. Wszyscy potem długo opowiadali sobie tą historię. Powtarzano ją na przerwach w szkole i jako ciekawostkę w domach. Wreszcie ktoś wpadł na pomysł, żeby umieścić informację o tym, co się wydarzyło na stronie internetowej szkoły. Zaraz powstało kilka opowiadań. Ciekawie się je czytało, bo to samo wydarzenie widziane z różnych stron i przez różne osoby, wyglądało trochę inaczej. Inaczej opisywał je Rafał siedzący na trybunach, inaczej Iza stojąca za bramką a jeszcze inaczej koledzy Michała z boiska. Dzięki temu zdarzenie stało się trójwymiarowe. Zupełnie jak rzeźba, którą można obejść z każdej strony. Potem swoją wersję dopisała jeszcze Julka, która wprawdzie na meczu nie była, ale słyszała wszystko z ust naocznych świadków. Julka jako przyjaciółka Michała chciała mieć również swój wkład w przekazanie uczniom, którzy kiedyś przyjdą do szkoły informacji o zabawnym wyczynie kolegi. W ten sposób powstał cały cykl opowiadań, które zarządca strony poukładał i połączył w całość nazywając „Kroniką meczu”.

Niejednokrotnie i w naszym życiu spotykamy się z taką sytuacją, że jakieś wydarzenie przedstawiane jest przez różne osoby, a ich relacje trochę się różnią, w wyniku czego powstaje pełniejszy i barwniejszy opis tego co się wydarzyło.

Podobnie było ze słowami i czynami Jezusa Chrystusa, które zostały spisane przez wielu autorów. Szczególnymi księgami, które opisują Jego życie są Ewangelie. Postaramy się dziś przypatrzeć im trochę bardziej wnikliwie niż zazwyczaj.      

Przyjrzyjmy się najpierw samemu słowu „Ewangelia”. Nie jest to słowo polskie. Zostało ono zaczerpnięte z języka greckiego. Grecy rozumieli je jako „dobrą wiadomość dotycząca spraw religijnych lub świeckich”.

Dla chrześcijan Ewangelia to Dobra Nowina o Jezusie Chrystusie, o tym, że z woli Bożej przyszedł On na świat, nauczał, czynił cuda i zbawił ludzi przez swoja mękę, mierć i zmartwychwstanie.

Katechizm Kościoła katolickiego uczy, że „Ewangelie są sercem całego Pisma Świętego, są bowiem głównym świadectwem życia i nauki Słowa Wcielonego, naszego Zbawiciela” (KKK 125)

Ewangelie powstawały dość długi okres czasu. Śmiało można  mówić o procesie ich powstawania. Przyjrzyjmy się bliżej temu, jak przebiegał ten proces korzystając z informacji zawartych w podręczniku..

ETAPY POWSTAWANIA EWANGELII:

Cztery Ewangelie podają wiernie to, co Jezus, Syn Boży, uczynił i czego uczył aż do dnia, a którym wstąpił do nieba. Proces powstawania Ewangelii był jednak długi i składał się z trzech etapów (por. KKK 126)

  • życie i nauczanie Jezusa – Apostołowie byli naocznymi świadkami tego, czego Jezus nauczał i co robił, a przede wszystkim spotykali go wielokrotnie po Jego zmartwychwstaniu
  • tradycja ustna – po wniebowstąpieniu Pana, to, co On powiedział i uczynił, apostołowie przekazywali innym ludziom
  • spisanie Ewangelii Ewangeliści wybrali najważniejsze wiadomości i spisali je w księgach, które nazwano Ewangeliami

Cztery Ewangelie są najważniejszymi dokumentami dotyczącymi życia Jezusa, ale nieco różnią się od siebie, dlatego, że poszczególni Ewangeliści spisywali je w sobie właściwy sposób.  Przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym Ewangeliom, to pozwoli nam zrozumieć istniejące między nimi różnice. 

Wszyscy ludzie są adresatami Ewangelii. Mamy jednak także pewne zadania związane z orędziem – Dobrą Nowiną, którą otrzymaliśmy od Jezusa. Zobaczmy jak te zadanie formułuje nasz wielki rodak błogosławiony  Jan Paweł II?

„Wszyscy jesteśmy powołani do tego, aby w codziennym życiu dawać świadectwo Ewangelii o zbawieniu. (…) Niech młodzi niosą Dobrą Nowinę swoim rówieśnikom, którzy często tracą poczucie sensu życia, zagubieni pośród wrażeń, jakie proponuje świat.”

Jan Paweł II, Rzym, 6 lipca 2000


Notatka:

„Ewangelia” oznacza Dobrą Nowinę o zbawieniu. Słowa wypowiadane przez Chrystusa a także Jego czyny stanowiły pierwszy etap powstania Ewangelii. Następnie Apostołowie posłuszni poleceniu swojego Mistrza przez długi czas przekazywali ludziom Dobrą Nowinę ustnie. W latach 60–100 przekaz ustny został spisany w księgach Ewangelii.