Bóg daje świadectwo o swoim Synu

82

Św. Jan Chrzciciel zapowiedział przyjście Mesjasza, przygotowywał dla Niego drogę, wzywając wszystkich do nawrócenia, ogłosił obecność Mesjasza wśród tych, którzy przychodzili do niego nad Jordan, wskazał Syna Bożego i nazwał „Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata”. Dał o Nim świadectwo, że widział Ducha Świętego zstępującego na Jezusa i słyszał głos Ojca: „To jest mój Syn umiłowany”.

Pamiętamy, że św. Jan Chrzciciel oddał swoje życie za prawdę, gdyż nie wszystkim podobały się jego słowa. Ale kiedy św. Jan Chrzciciel wskazał Jezusa i złożył o Nim świadectwo, wielu ludzi poszło za Jezusem, aby Go słuchać. I tak jest do dziś. Wielu ludzi idzie za Jezusem, słucha Jego Ewangelii w Kościele i wypełnia naukę w swoim życiu.

Parę lat temu powstała taka akcja: „Nie wstydzę się Jezusa”. Może niektórzy z was już o niej słyszeli. Polega ona na tym, że każdy może zamówić sobie brelok z fragmentem Ewangelii wg św. Mateusza 10,33:

Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.

W akcję zaangażowało się wiele znanych osób: sportowcy, dziennikarze i aktorzy. W internecie są dostępne świadectwa tych osób. Popatrzmy na jedno z nich:

Więcej świadectw znanych osób znajdziecie na stronie:

http://www.mt1033.pl

Wielu ludzi składa świadectwo swojej wiary w Jezusa Chrystusa nie tylko przez akcję „Nie wstydzę się Jezusa”.

Przeczytajcie teraz fragment Ewangelii wg św. Jana:

Jezus powiedział: Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wypełnienia: dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał. Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo

I Ewangelii wg św. Mateusza:

Gdy Jezus dowiedział się (że faryzeusze odbyli naradę przeciw Niemu, w jaki sposób Go zgładzić), oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz zabronił im surowo, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza
«Oto mój Sługa, którego wybrałem;
Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie.
Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie Prawo narodom.
Nie będzie się spierał ani krzyczał i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu.
Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi,
aż zwycięsko sąd przeprowadzi.
W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą»

Ojciec świadczy o Jezusie. Chrystus jest sprawiedliwym Sługą, wypełniającym swoje posłannictwo – przyszedł na ziemię, aby nas zbawić. Zobaczyliśmy przykłady posłuszeństwa i pokory Jezusa, sprawiedliwego Sługi. Ale Jezus jest nie tylko Sługą, On jest Kimś więcej. O tym mówią nam wszyscy ewangeliści.

–Zastanówmy się, w jaki sposób możemy naśladować Jezusa Chrystusa – Sługę Bożego?
–Pomyślmy najpierw, że w naszym życiu nie wszystko układa się tak, jakbyśmy pragnęli. Czasem pojawiają się cierpienia, smutki. Zastanówmy się, czy potrafimy wówczas zawierzyć Bogu, to wszystko, co przeżywamy? Czy się nie załamujemy? Czy się nie poddajemy zwątpieniu? Czy prosimy Boga, naszego Ojca o pomoc?
-W modlitwie Ojcze nasz modlimy do Boga, naszego Ojca, i mówimy Mu, że zgadzamy się z Jego wolą. Tej modlitwy nauczył nas sam Jezus. Systematyczna, codzienna modlitwa jest naśladowaniem Jezusa Chrystusa, który sam się modlił do Ojca.

Przypomnijmy sobie Uczynki miłosierdzia:

Notatka:

Jezus Chrystus – sprawiedliwy Sługa, jest wzorem posłuszeństwa i pokory wobec woli Ojca. Bóg podczas chrztu w Jordanie i przemienienia na górze Tabor dał o Nim świadectwo, że Jezus jest Jego Synem umiłowanym, w którym Bóg ma upodobanie. Bóg nakazał nam słuchać swojego Syna. Jezus posłuszny Ojcu daje nam wzór i przykład całkowitego posłuszeństwa Bogu i wzywa nas do wypełnienia woli Bożej w naszym życiu.