Do Częstochowy wiedzie nasz szlak…

39

Wraz z rozpoczynającym się miesiącem lipcem, młodzież z ks. Michałem rozpoczęła pielgrzymowanie do tronu Matki Bożej Częstochowskiej.

Swoją wakacyjną pielgrzymkę przeżywała razem z grupą Św. Kazimierza z Przemyśla. Była to już XXX Przemyska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Trwała od 4 do 15 lipca. Głównym mottem pielgrzymki było hasło „Z Maryją świadczyć o Miłości”. Razem z „Kazikami” wędrował Ks. Bp. Adam Szal i Dyrektor Pielgrzymki Ks. Zbigniew Suchy. Wszyscy maszerowali pod opieką Ks. Przewodnika Krzysztofa Szybiaka.

 

Swoje wędrowanie pątnicy rozpoczęli 4 lipca o godz. 700 Mszą Św. sprawowaną pod przewodnictwem Ks. Abpa Józefa Michalika, po której udali się na pielgrzymi szlak. Od tego dnia ok. 140-sto osobowa grupa wspólnie uczestniczyła w Eucharystii, śpiewała godzinki, odmawiała różaniec, koronkę do Bożego Miłosierdzia, przeżywała Drogę Krzyżową, słuchała porannych medytacji i konferencji. Czwartego dnia rozpoczęli odmawianie nowenny do Matki Boskiej, w której polecali Jej swoje problemy, intencję z którymi pielgrzymowali oraz prosili o nieustanną opiekę. Nie zabrakło też wspólnego śpiewu, rozmów, żartów i czasu na odpoczynek. Uczestniczyli także w nabożeństwie za Ojczyznę i nabożeństwie pokutnym. Pielgrzymi mieli okazję wysłuchać świadectw osób, które walczą z chorobą alkoholizmu, poznać realia życia misjonarzy i ludzi z biednych części świata, poznać drogę przemiany życia Jana Budziaszka, perkusista z zespołu „Skaldowie” oraz posłuchać o różnych rodzajach powołań: kapłańskich, zakonnych i do życia w rodzinie.

 

Trasa pielgrzymki biegła szlakiem Sanktuariów Maryjnych. Dzięki temu pątnicy mogli zobaczyć i poznać różne oblicza Matki, do której tak wytrwale kroczyli. Dziennie pokonywali ok. 30 km. Przekraczając granicę Wisły mieli okazję płynąć promem w Ujściu Jezuickim.

„Hej miśki czas wstać, jak  można tak spać…” to słowa, które powtórzy każdy pątnik z grupy Św. Kazimierza. Po ich usłyszeniu było wiadomo, że zakończył się czas słodkiego leniuchowania na postojach i trzeba wstać, aby dalej pokonywać kolejne kilometry do Najświętszej Panny.

 

15 lipca to dzień oczekiwany z utęsknieniem przez wszystkich Pielgrzymów. To właśnie wtedy z uśmiechami na twarzy i pieśnią na ustach, wkroczyli do Częstochowy. Od tego momentu zostało tylko kilka kilometrów aby ujrzeć oblicze Matki. Nowe pokłady siły pozwoliły z niezwykłym entuzjazmem i łzami w oczach przywitać Czarną Madonnę. Grupa Św. Kazimierza przywitała Ją śpiewając pieśń „Serdeczna Matko”.

 

Po dwunastu dniach wędrowania w deszczu i gorącym słońcu, cała grupa stanęła przed Cudownym Obrazem, mając w sercu mieszane uczucia. Szczęście z dotarcia do upragnionego celu i możliwości pokłonienia się Jasnogórskiej Pani mącił żal, że nadszedł czas rozstania z ludźmi, którzy stali się nam bliscy. Wszyscy żegnali się z nadzieja, że za rok spotkają się ponownie i po raz kolejny będą mogli wspólnie przeżywać trudy pielgrzymowania.