Święci Wojciech i Stanisław patronami Polski

163

ŚW. WOJCIECH żył w latach ok. 956–997. Urodził się w leżącej na terenie Czech miejscowości Libice jako szóste z kolei dziecko księcia Sławnika i księżniczki Strzeżysławy. Ponieważ w dzieciństwie był chłopcem bardzo chorowitym rodzice pragnąc uprosić mu łaskę zdrowia ślubowali oddanie go na służbę Bogu. Dlatego już w wieku 16 lat trafił do Magdeburga, gdzie na dworze ówczesnego arcybiskupa – Adalberta oraz w miejscowej szkole katedralnej otrzymał stosowne wykształcenie. Po śmierci swego opiekuna, w roku 981 powrócił do Pragi, gdzie przyjmuje najpierw święcenia diakonatu a wkrótce po nich święcenia kapłańskie. W roku 983 został konsekrowany na biskupa Pragi.

Od samego początku dał się poznać jako człowiek o wielkim sercu, skromny i pobożny, szczerze zatroskany o ubogich, cierpiących i więźniów. Po pięciu latach, czując iż nie jest w stanie dźwigać dalej powierzonych mu obowiązków, opuszcza Pragę i za pośrednictwem metropolity Moguncji prosi papieża Jana XV o zwolnienie z powierzonych mu obowiązków. Otrzymawszy je wstępuje do zakonu benedyktynów, gdzie w roku 990 wraz ze swoim przyrodnim bratem Radzimem składa profesję zakonną. Niestety dwa lata później umiera biskup pomocniczy Pragi i Czesi domagają się powrotu Wojciecha. Wraz z nim udaje się do Czech grupa mnichów benedyktyńskich, dla których biskup Wojciech zakłada w Brzewniowie pod Pragą, nowy klasztor. Jednocześnie próbuje wprowadzać reformy w powierzonej mu diecezji: wprowadza dziesięcinę na utrzymanie duchowieństwa, wysyła misjonarzy na teren Węgier. W roku 995 rodzinne Libice Wojciecha zostają zniszczone, zaś zatarg biskupa z królem Bolesławem II staje się bezpośrednim powodem kolejnego opuszczenia Pragi i wyjazdu do Rzymu. Tam odkrywa w sobie powołanie do podjęcia pracy misyjnej.

Jesienią 996 roku przybywa do Polski, gdzie zostaje bardzo życzliwie przyjęty przez Bolesława Chrobrego, a następnie wiosną 997 w towarzystwie otrzymanych od króla trzydziestu wojów rusza wraz ze swoim bratem Radzimem i subdiakonem Benedyktem w kierunku Gdańska. Aby podjętemu przedsięwzięciu nie nadawać charakteru zbrojnego odprawia do Gniezna królewskich rycerzy i udaje się na tereny zamieszkałe przez Prusów. Niestety nie został życzliwie przyjęty przez ludność zamieszkującą tę ziemię. 23 kwietnia 997 poniósł on śmierć męczeńską zabity prawdopodobnie przez pogańskiego kapłana. Król Bolesław Chrobry wykupił ciało męczennika i pochował je w Gnieźnie.

W roku 999 papież Sylwester II zaliczył biskupa Wojciecha w poczet świętych.

ŚW. STANISŁAW to także ważna i niezwykle interesująca postać w dziejach Kościoła w Polsce. Ponieważ data jego przyjścia na świat nie jest pewna dlatego historycy podają iż miało to miejsce pomiędzy rokiem 1030 a 1035 w Szczepanowie, w rycerskiej rodzinie Wielisława i Bogny Turzynów. W dokumentach historycznych brak zapisów na temat jego dzieciństwa i wczesnej młodości. Przypuszcza się, że pierwsze nauki pobierał w opactwie tynieckim a następnie kontynuował edukację szkole katedralnej w Leodium (Belgia) i w Paryżu. Powróciwszy do Polski około roku 1060 z rąk ówczesnego biskupa krakowskiego – Lamberta przyjął święcenia kapłańskie a następnie został mianowany kanonikiem w katedrze krakowskiej. W roku 1070 po śmierci biskupa Lamberta został ustanowiony jego następcą. Jednakże fakt ten został zatwierdzony przez króla Bolesława Śmiałego i papieża Aleksandra II dopiero w roku 1072. Jako biskup krakowski Stanisław zasłynął jako dobroczyńca ubogich, wdów i sierot. Historycy nie są zgodni co do tego z jakich powodów doszło do sporu pomiędzy królem Bolesławem Śmiałym a biskupem krakowskim. Znamy natomiast jego finał. To męczeńska śmierć biskupa w kościele na krakowskiej Skałce w 1079 roku. W roku 1088 trumnę z doczesnymi szczątkami biskupa przeniesiono do katedry wawelskiej. 8 września 1254 roku papież Innocenty IV ogłosił biskupa Stanisława świętym.

Święci Wojciech i Stanisław są dla nas wzorem obrony prawdy nawet za cenę własnego życia. Także dzisiaj często nie mówi się prawdy, zło nazywa się dobrem, a dobro złem. W Internecie, telewizji, czasopismach próbuje się niszczyć wartości chrześcijańskie.