Zesłanie Ducha Świętego

176

ŚWIADECTWO

Przed moim bierzmowaniem nigdy nie modliłem się do Ducha Świętego i prowadziłem życie grzeszne… skoro jednak miałem otrzymać sakrament bierzmowania w III klasie gimnazjum to zapragnąłem przyjąć go w pełni…

Wyspowiadałem się więc, szczerze żałując za grzechy i z pragnieniem oczyszczenia swojej duszy przed bierzmowaniem, tak aby Duch Święty mógł rzeczywiście na mnie zstąpić… po spowiedzi poprosiłem Pana Boga, abym do czasu bierzmowania, które było na drugi dzień, nie popełnił już żadnego grzechu i wierzę, że Pan udzielił mi tej łaski…

Bezpośrednio przed bierzmowaniem poszedłem sam do swojego pokoju i odmówiłem modlitwę do Ducha Świętego, tę, którą mieliśmy podaną na początku indeksu, tj. modlitwę z prośbą o Dary Ducha Świętego, i tę, która była na końcu…
Następnie poprosiłem z całego serca Ducha Świętego, żeby rzeczywiście na mnie zstąpił, bo wiedziałem, że bierzmowanie ma się tylko raz w życiu… to jest szczególny moment…

Byłem niesamowicie podekscytowany i czułem się niesamowicie czysty duchowo po tej spowiedzi…

W czasie bierzmowania organista śpiewał tę piosenkę:
Duchu Święty wołam przyjdź
bądź jak ogień w duszy mej,
bądź jak światło w ciele mym,
ROZPAL MNIE.

i gdy to śpiewał, a biskup nas namaszczał Duchem, to tak bardzo zapragnąłem, żeby ten Duch Święty rozpalił i mnie, że poprosiłem ze łzami: ROZPAL MNIE ROZPAL i MNIE DUCHU ŚWIĘTY, po prostu uczyniłem te słowa swoimi…i śpiewałem po cichu ze łzami w oczach…, o mało nie wybuchnąłem płaczem…, ale wstyd mi było…, bo mój świadek był za mną… i wtedy poczułem coś w rodzaju Ognia w swoim wnętrzu…, pierwszy raz w życiu… poczułem, że Bóg jest Ogniem Miłości… […] Ja chcę należeć do takiego Boga… ja chcę czcić takiego Boga… ja nie chcę grzeszyć przeciwko takiemu Bogu…

(http://charizmaticcatholic.blogspot.com/p/doswiadczenie–ducha–swietego.html)

Jezus Chrystus obiecał Apostołom, że nie zostawi ich samych i ześle im Ducha Świętego. Dziesięć dni po Jego wniebowstąpieniu, kiedy apostołowie wraz z Maryją przebywali w Wieczerniku, obietnica została spełniona. Wydarzenie to zostało opisane w Dziejach Apostolskich:
Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby ognia, które się rozdzielały, i na każdym z nich spoczął [jeden]. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym […]. (Dz 2, 1–4a)

Od chwili zesłania, Duch Święty nieustannie działa w życiu każdego chrześcijanina i całego Kościoła. Chce również działać w twoim życiu. To On, Pan i Ożywiciel, jest Tym, dzięki któremu Kościół żyje i uświęca ludzi. On pierwszy wzbudza naszą wiarę i pozwala żyć prawdą objawioną przez Jezusa. Przypomina Jego słowa, pomaga zrozumieć Jego życie, śmierć i zmartwychwstanie. To On uczy nas modlitwy i jest obecny w sakramentach, które przyjmujemy, a szczególnie w Eucharystii. Pozwala nam także dawać świadectwo Jezusowi, którego dzisiaj szczególnie potrzebuje świat. To Duch Święty prowadzi do zbawienia i uzdalnia do przemiany świata doczesnego. Porównywany jest do duszy ożywiającej Kościół, dzięki której on żyje.